front-start
Boli w klatce piersiowej - czy to może być zawał? PDF Email
Instytut Kardiologii w Warszawie 


Dolegliwości w klatce piersiowej - czy zawsze należy bać się zawału serca?

Czy wiesz, że:

  • Serce dorosłego człowieka kurczy się na dobę około 100 tysięcy razy

  • W ciągu jednej minuty serce przepompowuje około 5 litrów krwi

  • W ciągu doby przez serce przepływa ponad 7000 litrów krwi


Od pewnego czasu miewam ostre przeszywające bóle po lewej stronie klatki piersiowej, w okolicy serca. Czy powinnam obawiać się zawału? Czy muszę zgłosić się do kardiologa?

Bóle o których Pani pisze, zdecydowanie nie budzą podejrzenia choroby wieńcowej.  Tego typu dolegliwości często występują u młodych osób, bez choroby serca. Lekarze określają je jako nerwobóle, ich powodem jest najczęściej wielogodzinny siedzący tryb życia, w sposób nieprawidłowy obciążający kręgosłup. Zwykle tego typu dolegliwości nie wymagają żadnych specjalistycznych badań, lekarz może zlecić wykonanie EKG. Kontakt z kardiologiem raczej nie jest konieczny, chyba że rodzaj dolegliwości zmieni się.


Prowadzę dość nieregularny tryb życia, często wracam późno do domu i jem kolację około 22.00. Po położeniu się do łóżka zaczynam odczuwać bóle w dolnej części klatki piersiowej, promieniujące do góry. Bóle potrafią trwać do 2 godzin. Czy to mogą być objawy choroby wieńcowej? Mój tata zmarł na zawał serca.

Opisane przez Pana dolegliwości pasują do obrazu choroby zwanej refluksem żołądkowo-przełykowym.  W tej chorobie dochodzi do cofania się kwaśnego soku żołądkowego do przełyku, a to powoduje bóle w nadbrzuszu. Dolegliwości nasilają się, jeśli kładzie się Pan spać krótko po zjedzeniu posiłku. Aby wyjaśnić przyczynę dolegliwości wskazane może być wykonanie badania nazywanego gastroskopią. Zanim do tego dojdzie może Pan spróbować zmienić swoje nawyki – jeść co najmniej 3 godziny przed snem, może też Pan wieczorem przyjmować leki osłaniające błonę śluzową dostępne w aptece bez recepty.  Tego typu dolegliwości nie są objawem choroby wieńcowej, ale ze względu na zawał serca w rodzinie, powinien  Pan porozmawiać z lekarzem na temat ryzyka choroby wieńcowej w Pana przypadku, być może lekarz skieruje Pana na dodatkowe badania.


Kiedy się denerwuję, to odczuwam ściskanie w klatce piersiowej, dławienie w gardle i silne uderzenia serca. Wtedy też drętwieją mi ręce, a na skórze pojawiają się czerwone plamy. Jakie badania muszę zrobić i do kogo się zwrócić? Lekarz mówi, że nic mi nie jest, a ja bardzo źle się czuję.

Lekarz mówiąc że nic Pani nie jest, miał prawdopodobnie na myśli, że prezentowane przez Panią objawy nie stanowią podejrzenia choroby serca.  Wymienia Pani liczne  i często burzliwe objawy, których przyczyną jest nadmierna reakcja na stres, nazywana niekiedy nerwicą wegetatywną. W czasie emocji czy stresu dochodzi w organizmie do wydzielania adrenaliny – hormonu odpowiedzialnego za przygotowanie nas do obrony lub ucieczki. Stąd przyspieszone bicie serca, przyśpieszenie oddechu, hiperwentylacja powodująca drętwienie rak, zaburzenia mikrokrążenia powodujące blednięcie lub zaczerwienienie skóry.  Dolegliwości, o których Pani pisze trudno będzie zlikwidować, jeśli nadal nie będzie Pani umiała opanować emocji. Pomóc może zwiększenie aktywności fizycznej na świeżym powietrzu, zrezygnowanie z używek takich jak papierosy, alkohol czy mocna kawa. Jeśli dolegliwości będą nadal silne, musi Pani zwócić się o pomoc do specjalisty.

Martwię się, bo mój mąż od pewnego czasu miewa przy wysiłkach  bóle w klatce piersiowej do których nie bardzo chce się przyznać. Mąż choruje na nadciśnienie i niestety nadal  pali papierosy.  EKG  zrobione w przychodni podobno wyszło dobrze. Czy to wystarczy, żeby wykluczyć „wieńcówkę”?

Zdecydowanie nie wystarczy. Pani mąż ma podwyższone ryzyko choroby wieńcowej (nadciśnienie, papierosy) w związku z tym powinien zostać poddany dokładniejszej diagnostyce.  W chorobie wieńcowej bóle pojawiają  się głownie w trakcie wysiłków, ze względu na zwiększone zapotrzebowanie mięśnia sercowego  na tlen, podczas większej pracy. Dlatego często EKG wykonywane w spoczynku, gdy pacjent nie ma bólu, pozostaje prawidłowe. Aby potwierdzić podejrzenie choroby wieńcowej należy wykonać test wysiłkowy – zapis EKG podczas chodzenia po bieżni ruchomej lub jazdy na rowerze stacjonarnym. Taki zapis zbliża nas do sytuacji, w której pacjent zwykle odczuwa ból w klatce piersiowej podczas codziennych wysiłków. Lekarz może również zalecić specjalne echo serca wykonywane po podaniu leku zwiększającego pracę serca. Jeśli wynik któregoś z tych badań będzie nieprawidłowy, lekarz skieruje męża na koronarografię – badanie,  które pozwoli na uwidocznienie na filmie rtg ewentualnych zmian w naczyniach wieńcowych i podjęcie decyzji o dalszych możliwościach leczenia.


  Słyszałem, że koronarografię można wykonać różnymi metodami. Czym one się różnią i która jest najbezpieczniejsza?

To prawda, od kilku lat kardiolodzy dysponują dwoma rodzajami koronarografii – klasyczną i wykonywaną przy pomocy tomografii komputerowej. Koronarografia klasyczna polega na wprowadzeniu do serca, przez wkłucie do tętnicy w pachwinie, cienkiego cewnika przez który podawany jest bezpośrednio do tętnic wieńcowych kontrast (płyn, który w obrazie rentgenowskim  „cieniuje” naczynia wieńcowe) pozwalając na precyzyjną ocenę wszystkich zwężeń w naczyniach. Czasem wkłucie wykonuje się do tętnicy kończyny górnej. Najczęstszym powikłaniem tego typu zabiegu jest krwiak w miejscu wkłucia do tętnicy, zwykle ustępujący po kilku dniach. Inne powikłania są rzadkie i opisane w formularzu zgody, którą każdy pacjent podpisuje przed wykonaniem badania.  Koronarografia z użyciem tomografii komputerowej jest badaniem mniej inwazyjnym, kontrast podawany jest do żyły, jak przy zastrzyku dożylnym, a obraz tętnic wieńcowych generowany jest komputerowo. Badanie to posiada pewne ograniczenia, nie może być wykonywane u pacjentów z zaburzeniami rytmu serca i otyłych.  Większa niż w klasycznej koronarografii jest również dawka promieni rtg jaką naświetlany jest pacjent. Zwykle o wyborze metody badania decyduje lekarz, dobierając je indywidualnie dla każdego pacjenta.

W ubiegłym miesiącu mój ojciec miał wykonaną koronarografię, w której stwierdzono dwa poważne zwężenia w naczyniach wieńcowych. Lekarze proponują ojcu poszerzanie tętnic. Na czym to polega i czy zabieg jest bezpieczny?

Zabieg poszerzania tętnic wieńcowych nazywany angioplastyką  ma przebieg podobny do klasycznej koronarografii. Przez nakłucie w pachwinie lekarze wprowadzają specjalny cewnik zakończony balonikiem. Podłużny balonik wypełnia się powietrzem w miejscu zwężenia, uzyskując poszerzenie naczynia. Dla utrzymania efektu zabiegu często w to miejsce wprowadza się również na cewniku stent metalowy. Jest to rodzaj tulejki zbudowany z siateczki,  która również rozpręża się na balonie i wciska w ściany naczynia. Po pewnym czasie dochodzi do wygojenia  naczynia i zwykle przez kilka lat pacjent nie ma dolegliwości wieńcowych. O ryzyku związanym z zabiegiem lekarz rozmawia z pacjentem przed jego wykonaniem.