front-start
Wywiad z prof. dr hab. Wiktorem Szostakiem z Instytutu Żywności i Żywienia PDF Email

Marta Ciosmak: Na początku lat 70. tradycyjny posiłek przeciętnego Fina z Północnej Karelii był, delikatnie mówiąc, niezdrowy. Ponad połowa mieszkańców w średnim wieku paliła papierosy. Zadanie, jakiego podjął się prof. Pekka Puska nie było łatwe. Jednak profesor odniósł niepodważalny sukces, jakim było wprowadzenie interwencyjnego programu. W ciągu 25 lat trwania kampanii liczna zgonów z powodu chorób serca i naczyń w Północnej Karelii zmniejszyła się o 75 proc.

Prof. Wiktor Szostak, Instytut Żywności i Żywienia: Jednak trzeba mieć na uwadze, że populacja fińska była silnie motywowana. Wcześniej wykonane było tzw. badanie siedmiu krajów. Zbadano czynniki ryzyka i wskaźniki umieralności w Japonii, Grecji, we Włoszech, w Finlandii, Holandii i Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że największa umieralność jest w Finlandii. Tam też ludność miała najgorsze nawyki żywieniowe. To dało powód do przypuszczeń, że zmiana stylu życia oraz zmiana żywienia mogą spowodować poprawę we wskaźnikach umieralności w Finlandii. A ponieważ każdy kraj, który jest świadomy tego, że umiera przedwcześnie, ma pewną motywację w stosowaniu takich działań, motywacji nie zabrakło także i Finom. Stąd prof. Puska, który stworzył program interwencyjny, trafił na podatny grunt. Znalazł także poparcie polityczne, za tym poszły pieniądze. To spowodowało sukces. Powiedzmy także, że Finlandia jest krajem podzielonym jeziorami i rzekami na małe populacje. W każdej populacji jest miejscowy samorząd, z którym można było nawiązać kontakt i rozwinąć działalność profilaktyczną

M.C.: Prof. Puska miał także poparcie mediów. Przez pewien czas prowadził show telewizyjny. Czy według pana profesora to także przyczyniło się do sukcesu w Północnej Karelii?

Prof. Wiktor Szostak:
Ja myślę, że tak. Prof. Puska podkreśla, że nie wystarczy powiedzieć – mniej palcie, inaczej jedzcie -. Posługiwanie się samymi zakazami jest źle odbierane przez społeczeństwo. W szczególności, jeżeli jest to długo stosowane. Trzeba stosować różne metody podsuwania bardziej pozytywnych zachowań profilaktycznych. Gdybyśmy taki program mieli, moglibyśmy się od Finów wiele nauczyć. Ale nie ma jeszcze w Polsce odpowiedniej decyzji. Program finansowany na trzy lata to stanowczo za mało. Potrzebujemy programu, który będzie trwał 25 lat. By w atmosferze szacunku dla własnego zdrowia rosło nowe społeczeństwo. Tym bardziej, że zdrowy styl życia może być przyjemny. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że żywienie zdrowe, alternatywne w stosunku do naszych nawyków, np. dieta śródziemnomorska, może być bardzo smaczne.

M.C.: W Polsce prowadzona jest kampania „Pamiętaj o sercu”. Jak pan profesor ocenia jej działalność?

Prof. Wiktor Szostak: Mnie ten program bardzo się podoba, nie tylko dlatego, że sam w nim partycypuję. Uważam, że jeśli ten program będzie trwał dłużej, a takie są zamiary, sytuacja w naszym kraju znacznie się poprawi.

M.C.: Czy są szanse na to, by Polska powieliła sukces Finlandii?

Prof. Wiktor Szostak: Oczywiście, że tak.. Potrzebujemy tylko dłuższego okresu działania i determinacji.

M.C.: Dziękuję bardzo.

Prof. Wiktor Szostak: Dziękuję.
Rozmawiała Marta Ciosmak, 2005-11-22